Dziś postanowiłam zrobić sobie balsam do ciała. Jest to dość niskobudżetowa wersja, ponieważ zrobiłam go z tych olejów, których resztki miałam w domu. Chciałam, żeby był nie drogi, ale przy okazji dobrze nawilżał i łagodził podrażnienia po goleniu i pazurkach kota ;). Z racji, że w lecie robiłam olej rumiankowy (przepis tutaj KLIK), który ma działanie łagodzące, postanowiłam go użyć. Dodatkowo uwielbiam działanie miodu na skórę, więc dodałam i ten składnik. Z racji, że lubię uczucie natłuszczenia na ciele po prysznicu, wykorzystałam wosk pszczeli w moim balsamie. Doskonale sprawdza się na mojej skórze olej kokosowy, a akurat miałam pół słoiczka, więc też wylądował w kremie.
DZIAŁANIE SKŁADNIKÓW BALSAMU NA SKÓRĘ
- Miód zawiera witaminy: A, B1, B2, B6, B12, C, kwas pantotenowy, foliowy, biotynę, mikroelementy: potas, wapń, żelazo, magnez, fosfor, molibden, kobalt, i mangan. Nawilża on skórę, ujędrnia, złuszcza naskórek, ma działanie antybakteryjne, poprawia ukrwienie skóry, systematycznie stosowany leczy podrażnienia i zmiany trądzikowe oraz niweluje rozszerzone pory.
- Wosk pszczeli zawiera witaminy z grupy B oraz C i E, biotynę, cynk, miedź, żelazo, chrom, mangan, krzem, wanad, lipidy, proteiny, mikroelementy i sole mineralne. Ma działanie ochronne, natłuszczające, zmiękcza skórę, uelastycznia ją, zapobiega utracie wody oraz zapobiega wysuszaniu skóry.
- Rumianek jest bogaty w witaminy A, C i PP, flawonoidy, cholinę, sole mineralne oraz olejki eteryczne. Działa przeciwzapalnie oraz przeciwbakteryjnie. Leczy wypryski, zapalenia, zranienia, owrzodzenia oraz schorzenia neurologiczne i reumatyczne (dna, rwa kulszowa). Doskonale radzi sobie także z rozstępami, bliznami i przebarwieniami.
- Olej kokosowy zawiera kwasy tłuszczowe nasycone: laurynowy, kaprylowy, palmitynowy i stearynowy oraz nienasycone: linolowy z grupy omega – 6 oraz oleinowy z grupy omega – 9 oraz witaminy B2, B6, E i C, potas, kwas foliowy, magnez, wapń, fosfor, sód, cynk i żelazo. Uelastycznia skórę, nawilża, zmiękcza, zapobiega utracie wody i tworzy ochronny filtr na skórze, spowalnia procesy starzenia się, łagodzi podrażnienia, przyśpiesza gojenie ran oraz jest antybakteryjny.
- Oliwa z oliwek jest przeciwutleniaczem, zawiera witaminy A, B, C, E i F. Ma ona działanie nawilżające, regenerujące skórę, opóźnia procesy starzenia się, wygładza zmarszczki, chroni skórę przez szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Oliwa zmiękcza skórę, odświeża, zapobiega utracie wilgoci, koi skórę, likwiduje szorstkość, łagodzi, wspomaga leczenie ran, oparzeń i leczy stany zapalne.

POTRZEBNE SKŁADNIKI
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 3 łyżki oleju rumiankowego*
- 2 łyżki oleju kokosowego
- 2 łyżki wosku pszczelego
- 1 łyżeczkę miodu**
- 4 kapsułki witaminy A+E lub płynną witaminę E
*olej rumiankowy możemy zastąpić olejkiem eterycznym rumiankowym połączonym z oliwą, aby całość stanowiła 3 łyżki. Jeśli chcemy możemy dodać sam olejek, wtedy balsam będzie gęstszy.
** jeśli chcemy balsam nakładać na sucho i nie lubimy uczucia „klejenia” (dłużej się wchłania) na skórze, to możemy pominąć ten składnik.
PRZYGOTOWANIE
- Wlewamy wszystkie oleje i miód do miski (oprócz witaminy) i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Trzeba uważać, żeby nie przegrzać olei i utrzymywać jak najniższą temperaturę, aby nie straciły cennych właściwości. Podgrzewamy tylko do momentu rozpuszczenia się wosku pszczelego – może to trochę potrwać.
- Po rozpuszczeniu się składników wkładamy miskę do zimnej wody i miksujemy (można użyć blendera jak ja) do czasu, aż balsam będzie zimny. W czasie blendowania, kiedy balsam ostygnie dajemy witaminy.
- Wstawiamy balsam do lodówki na pół godziny lub do zamrażarki na kilka minut i po zastygnięciu ponownie miksujemy. Pozwala to uzyskać bardzo gładką konsystencję.
- Gotowy balsam przelewamy do słoiczka lub pojemnika z pompką ( możemy takie dostać w Rossmanie za 2 zł). Jeśli pomijamy w składzie olej rumiankowy i zastępujemy go samym olejkiem rumiankowym bez oliwy, to wtedy balsam może być zbyt gęsty i lepiej przelać go do słoiczka i wyjmować szpatułką. Z podanych wyżej proporcji, wychodzi około 60 ml balsamu.
Obawiałam się, że z racji obecności miodu w składzie, ciało po nałożeniu balsamu będzie się kleić, ale nic takiego nie zauważyłam. Świetnie nawilża i zmiękcza skórę i doskonale pachnie, mimo iż nie dawałam olejków eterycznych. Nawet na drugi dzień czuję na skórze warstwę ochronną i porządne nawilżenie. Myślę, że bardzo dobrze sprawdzi się również jako krem do twarzy dla cer suchych i podrażnionych. W przypadku cery trądzikowej raczej nie polecam, ponieważ oliwa i olej kokosowy mają tendencję do zapychania.


