Jak myć włosy mydłem Aleppo?

Aleppo soap and Olives on wooden table

Wpis pochodzi z listopada z roku 2016 z moich notatek, które prowadziłam, zanim powstał blog Magiczne Mikstury.

Po nieudanej przygodzie z mąką żytnią musiałam znaleźć myjadło, które będzie doskonale radzić sobie z usuwaniem olejów. Liczyłam na coś, co będzie dobrze domywało włosy, ale nie będzie miało wszelkich brzydkich substancji, w które zwykle wyposażone są szampony. Po długich poszukiwaniach padło na mydło Aleppo. Zaopatrzyłam się w 200 g kostkę, za którą zapłaciłam 20 zł. Zaczęłam od 5% zawartości oleju laurowego, ponieważ nie wiedziałam, jaka będzie reakcja skóry. Kostka różni się od tych sklepowych, które z reguły nie są bardzo twarde, Aleppo wręcz przeciwnie. Jest nie tylko twarde, ale miałam wrażenie, że starczy mi go na baaardzo długo. I się nie pomyliłam, używałam go przez prawie trzy miesiące (normalnie szampon starcza na dwa tygodnie), a używałam go naprawdę intensywnie.

Używanie mydła

Okazało się, że mydło Aleppo to był bardzo dobry wybór, jeśli chodzi o skuteczność. Nieco trudniejsze jest użytkowanie, z którym musimy się pogodzić. Chodzi tutaj o kostkę. Samo mydło dość dobrze się pieni, ale kostka do mycia włosów jest średnio poręczna, więc trzeba ją sobie pociąć na mniejsze części, przyzwyczaić się do tarcia włosów lub przerobić na mydło w płynie. Z racji, że włosy po olejowaniu musze myć dwa razy, używanie 200 g kostki było dość kłopotliwe i czasochłonne. Do tego nie mogłam domyć włosów od łopatek w dół. Dlatego starłam aleppo na tarce i zalałam wodą. Użyłam takiej ilości, aby płatki były w całości zanurzone i postawiłam na wolnym ogniu. Mydło mieszałam do rozpuszczenia starając się go nie zagotować. Wlałam do butelki z pompką i zostawiłam do ostygnięcia (najlepiej wybrać butelkę z ciemnego szkła). Z mojego mydła powstała galaretka, ale był to efekt zamierzony, gdyż obwiniałam się, że jeśli zrobię zbyt wodniste, nie będzie się wystarczająco pienić. Przechowywałam je w lodówce. Nie wiedziałam bowiem czy się nie zepsuje. Przelałam część do mniejszej butelki i trzymałam ją w łazience. Nie pojawiły się żadne znaki, że mydło się psuje, więc myślę, że można przechowywać je cały czas w łazience.

Jak działa mydło Aleppo?

Teraz trochę o działaniu. Jest genialne. Włosy są po nim czyściutkie, lśniące i sypkie. Znalazłam w końcu sposób na czyste i ładne włosy w pakiecie, co wydawało mi się niemożliwością. Co prawda przy myciu trzeba go trochę wylać (w przypadku płynnej formy), ale mimo wszystko i tak jest bardzo wydajne. Lepiej jednak zaopatrzyć się w odżywkę z dobrym składem i najpierw zemulgować olej na włosach, a potem myć mydłem. Dzięki temu będziemy mieć o połowę roboty mniej i nie trzeba będzie się martwić o to, czy domyjemy olej.

Zapach mydła

I wszystko byłoby doskonałe, gdyby nie zapach, który odrzucał każdego, kto mydełka powąchał. Mi podoba się bardzo i mogłabym wąchać je cały dzień, bo dla mnie tak właśnie pachnie natura. Reszta domowników miała nieco inne zdanie…. Próbowałam namówić mojego lubego, aby zamienił żel pod prysznic na Aleppo, ale bronił się rękami i nogami. Młodsza siostra, też nie dała się namówić, na umycie nim włosów, mimo iż w jej przypadku też byłoby bardzo pomocne, gdyż ma bardzo podobny rodzaj włosów. Zapach nie przeszkadzał jedynie 8 letniej siostrze, która bardzo chętnie go użytkowała – ale ona jest moim klonem i zwykle próbuje ze mną wszelkie mieszanki, receptury i szampony. Wszystko zależy od preferencji zapachowych. Raczej zapalonym naturo-maniaczkom nie powinien zapach przeszkadzać.

Nie tylko do włosów

Ja akurat używałam mydła Aleppo tylko do włosów, ale według producenta świetnie nadaje się do ciała, a szczególnie do twarzy i skóry z problemami. Im więcej oleju laurowego, tym więcej właściwości leczniczych ma mydło. Polecane jest dla osób, które mają problem z opryszczką wargową, trądzikiem, zaskórnikami, oparzeniami skóry, łojotokiem, łupieżem, małymi rankami, świądem, egzemą, zapaleniem skóry, drożdżycą, liszajami i kandydozą.

Uważaj na podróbki

UWAGA!!! Podczas kupowania mydła Aleppo, trzeba zwrócić szczególną uwagę na skład, ponieważ bardzo dużo jest sprzedawanych podrabianych mydeł. W podstawowej wersji z oliwą z oliwek i olejem laurowym mają się znaleźć 4 składniki:

  1. Olea Europaea (Sodium Olivate)
  2. Laurus Nobilis Oil (Sodium Laurate)
  3. Aqua
  4. Sodium Hydroxyde

Są to oliwa z oliwek, olej laurowy, woda i ług sodowy. W składzie nie powinny znaleźć się; gliceryna, linalol, beznyl alcohol, geraniol, citronellol, Benzoesan benzylu i Alpha-isomethyl ionone. Są też mydła 5 składnikowe. Mogą one zawierać jako piąty składnik: illite, nigella savita lub argania spinosa kernel oil czyli: glinkę naturalną, olej z czarnuszki lub olej arganowy. Mydło z wierzchu ma kolor jasnobrązowy, a po przecięciu w środku jest zielone. W zależności od ilości oleju laurowego koloru zielonego jest mniej lub więcej. Im więcej oleju – tym więcej zielonego koloru wewnątrz.

Skład jest w miarę prosty i zastanawiam się, nad własnoręcznym zrobieniem takiego mydła. Jednak według producenta, leżakuje ono minimum 9 miesięcy, więc nie wiem czy bym tyle wytrzymała. Kiedyś na pewno wypróbuję.  

Podobało Ci się? Będę wdzięczna jeślipodzielisz się z innymi...

Zostaw komentarz

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x